Tysiące dobrych opisów z AI powstają w czterech krokach: porządkujesz dane produktowe, budujesz szablon językowy marki, generujesz partiami z kontrolą jakości i publikujesz przez integrację, nie ręcznie. Różnica między tym procesem a wklejaniem produktów do czatu jest taka jak między linią produkcyjną a warsztatem: obie robią to samo, ale tylko jedna daje powtarzalną jakość na skali.
Krok 1: dane wejściowe, czyli 80% wyniku
AI nie zna Twojego produktu. Zna dane, które dostanie: nazwę, parametry, kategorię, materiały producenta. Jeżeli w kartotece brakuje wymiarów albo materiału, model je pominie albo zmyśli, a zmyślona cecha produktu to prosta droga do zwrotów. Dlatego zaczynamy od audytu danych: co mamy, czego brakuje, co da się dociągnąć z plików producentów.
Krok 2: szablon językowy marki
Bez szablonu każdy opis brzmi inaczej, a wszystkie razem brzmią jak internet. Szablon ustala: strukturę (co po czym), ton (jak mówisz do klienta), słownik (czego nie piszesz nigdy) i elementy obowiązkowe, na przykład zastosowanie i kompatybilność. Na tym etapie powstaje też lista zakazana: pusty marketing w rodzaju „najwyższa jakość”, który nie niesie informacji.
Krok 3: generowanie partiami z kontrolą
Generujemy partiami po kilkadziesiąt-kilkaset opisów, nie wszystko naraz. Po każdej partii przegląd próbki przez człowieka: czy trzyma strukturę, czy nie zmyśla cech, czy nie powtarza fraz między produktami. Wyniki przeglądu poprawiają instrukcje dla następnej partii, więc jakość rośnie w trakcie, zamiast wymagać poprawiania wszystkiego na końcu.
Do wychwytywania problemów służą też testy automatyczne: porównanie długości, wykrywanie identycznych zdań w różnych opisach, sprawdzanie, czy w opisie nie pojawiła się cecha spoza kartoteki. Maszyna pilnuje maszyny, człowiek rozstrzyga wątpliwości.
Krok 4: publikacja przez integrację
Gotowe opisy nie wracają do arkusza, z którego ktoś wkleja je po jednym. Trafiają przez API do sklepu i do Baselinkera, z którego płyną dalej na Allegro. Dzięki temu ten sam proces obsłuży też kolejne partie: nowe produkty dostają opisy tym samym kanałem, automatycznie.
AI pisze szybciej od copywritera. Nie napisze jednak dobrze o produkcie, o którym nic nie wie: dane produktowe to 80% jakości opisu.
SemLabs Tweet
Czego się spodziewać po wynikach
Realny efekt dobrze ustawionego procesu: opisy kompletne dla całego asortymentu, spójne językowo, bez kopii między produktami i aktualizowane razem z asortymentem. To poziom, na który ręczne pisanie przy tysiącach produktów nie ma szans budżetowo.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda na Twoim asortymencie, wskaż nam kilkanaście produktów: przygotujemy próbkę procesu i wycenę całości. Wstępna odpowiedź w 48 godzin, bezpłatnie.
Najczęstsze pytania
Czy Google karze za opisy generowane przez AI?
Google deklaruje, że ocenia jakość treści, nie sposób jej powstania. Karane są treści bezwartościowe i zduplikowane, a takie równie dobrze wychodzą spod ręki człowieka. Problemem nie jest AI, tylko publikowanie sieczki bez kontroli.
Skąd AI ma wiedzieć, co napisać o moim produkcie?
Z danych, które jej dasz: parametrów, kategorii, materiałów producenta. Generowanie bez danych wejściowych kończy się zmyślaniem cech. Dlatego pierwszym etapem jest zawsze uporządkowanie danych produktowych, nie pisanie promptów.
Ile kosztuje wygenerowanie opisów dla całego sklepu?
Koszt zależy głównie od stanu danych produktowych i liczby wariantów językowych, nie od samego generowania. Po opisaniu asortymentu dostaniesz od nas wycenę: wstępna diagnoza w 48 godzin jest bezpłatna.


