Dla większości firmowych zastosowań: tak, aplikacja webowa zastępuje program instalowany, a do tego kończy problemy z wersjami, instalacjami i pracą z różnych miejsc. Program działa w przeglądarce, więc każdy komputer z internetem jest stanowiskiem pracy. Są jednak przypadki, w których stacjonarne rozwiązanie wciąż wygrywa. Przechodzimy przez jedne i drugie.
Co zyskujesz, przenosząc program do przeglądarki
Zero instalacji i wersji. Aktualizacja dzieje się na serwerze: rano wszyscy pracują na nowej wersji, nikt niczego nie instaluje. Znika klasyka biur: trzy komputery, trzy różne wersje programu i dane, które się nie zgadzają.
Praca skądkolwiek. Biuro, dom, telefon w terenie: ta sama aplikacja i te same dane. Dla firm z handlowcami w terenie albo z pracą zdalną to argument rozstrzygający.
Jedno źródło danych. Dane żyją na serwerze, nie w plikach na dyskach. Kopia zapasowa obejmuje wszystko i wykonuje się centralnie, a odejście pracownika nie oznacza poszukiwań, co miał na komputerze.
Kiedy program stacjonarny wciąż wygrywa
Uczciwie: są trzy takie obszary. Praca bez stabilnego internetu, na przykład w halach czy terenie bez zasięgu, gdzie tryby offline aplikacji webowych bywają niewystarczające. Bezpośrednia współpraca ze sprzętem: drukarki fiskalne, wagi, sterowniki maszyn, choć i tu coraz częściej pośredniczą lokalne łączniki. I wyspecjalizowane oprogramowanie o dużej mocy obliczeniowej po stronie stacji roboczej, jak obróbka wideo czy CAD.
Osobna kategoria to programy, z którymi firma jest związana ekosystemem, na przykład Subiekt GT w księgowości i magazynie. Takich systemów się nie wymienia na siłę: aplikacja webowa integruje się z nimi i przejmuje to, czego im brakuje, na przykład panel zamówień dostępny z każdego miejsca, podczas gdy magazyn dalej księguje się w Subiekcie.
Jak wygląda przejście w praktyce
Nie zaczyna się od wyrzucenia starego programu. Zaczyna się od procesu: co firma naprawdę robi, które etapy bolą, gdzie dane przepisuje się ręcznie. Potem MVP aplikacji webowej obsługujące najbardziej bolesny wycinek, spięte integracją z tym, co zostaje. Stary program odchodzi wtedy, kiedy przestaje być potrzebny, a nie w dniu wdrożenia.
Aplikacji webowej nie instalujesz na dziesięciu komputerach. Ona po prostu jest: tam, gdzie Ty i Twoja przeglądarka.
SemLabs Tweet
Od czego zacząć decyzję
Spisz trzy rzeczy: gdzie Twój zespół pracuje (jedno biuro czy wiele miejsc), z czym program musi rozmawiać (sprzęt, ERP, sklep) i jak wygląda dostęp do internetu w miejscach pracy. Te trzy odpowiedzi w praktyce rozstrzygają wybór architektury.
Jeżeli chcesz je skonfrontować z kimś, kto takie systemy buduje, opisz nam swój przypadek: w 48 godzin dostaniesz bezpłatną wstępną diagnozę z rekomendacją, webowo, stacjonarnie czy hybrydą.
Najczęstsze pytania
Czy aplikacja webowa działa bez internetu?
Co do zasady wymaga połączenia, choć nowoczesne aplikacje potrafią pracować chwilowo offline i synchronizować się po odzyskaniu sieci. Jeżeli praca bez internetu jest codziennością, to argument za rozwiązaniem stacjonarnym albo hybrydą.
Czy dane w aplikacji webowej są bezpieczne?
Przy dobrym wykonaniu tak: dane leżą na serwerze z kopiami zapasowymi i szyfrowanym połączeniem, zamiast na pojedynczych komputerach, które gubią się razem z laptopem. Ryzykiem zarządza się na serwerze, w jednym miejscu.
Mamy program stacjonarny z ważnymi danymi. Czy da się je przenieść?
Zwykle tak: dane eksportuje się z bazy starego programu i migruje do nowej aplikacji, z mapowaniem pól i weryfikacją kompletności. Migracja danych to standardowy etap takich projektów, nie przeszkoda.


